IGPSport630 Prezentacja 12Pośród wielu, naprawdę wielu azjatyckich producentów oferujących zaawansowane komputery rowerowe jest jeden, który naszym zdaniem wyróżnia się na tle pozostałych. To IGPSport, który od kilku sezonów coraz śmielej rozpycha się również na krajowym rynku.

Michał Śmieszek

Niechybnym było zatem, że satelity nawigacyjne skierują prędzej czy później iGPSport do naszej redakcji. No cóż, trochę to trwało, co albo świadczy o skuteczności azjatyckiej nawigacji albo o tym, że redakcja Team29er znajduje się tam „gdzie wiater i sygnał GPS zawraca a psy pupami szczekajo”.

Wszystkie drogi jednak prowadzą do Rzymu, dlatego AVE Team29er! W nasze łapska wpadły dwa elektroniczne cudeńka. Pierwszy to najnowsze dziecko chińskiego producenta - model iGPSport BSC 100 – zaawansowany komputer dla ścigaczy lub amatorów kolarstwa. Drugi zaś to, uwaga: flagowiec ze stajni – iGPSport 630, wyposażony w kolorową nawigację, śledzenie na żywo, a nawet mniej oczywiste funkcje jak koszenie trawy, i zaplatanie kół…. słowem rowerowy kombajn.

Mały komputerek pojechał na długoterminowe testy do stolicy pyrlandii, gdzie został z miejsca zasypany soczystymi pyrami – jego los jest nieznany, choć pewnie mu dobrze. Za to flagowy brat – 630-tka od razu musiał zmierzyć się z zapachem szutru o poranku oraz szronem na mazurskich trawach, podczas ultra-maratonu Great Lakes Gravel 2022. Jak mu tam poszło? Czy jest godzien być towarzyszem ultrasów? O tym dowiecie się już całkiem niedługo z relacji GLG2022.

IGPSport630 Prezentacja 3

Tymczasem możemy uchylić rąbka tajemnicy, zatem niech ta „zajawka” przybierze formę „unboxingu”, po naszemu „odpudełkowania”.

IGPSport 630-tka w najnowszej odsłonie przychodzi do Ciebie, drogi użyszkodniku, zapakowany jak dobrej klasy telefon komórkowy.

IGPSport630_Prezentacja_4.jpg

Ten zabieg marketingowy jest całkowicie uzasadniony – ma wzbudzić miłe przeświadczenie, że o to dotykamy czegoś wyjątkowego i luksusowego, a nie byle "guano peruwiano" z Aliexpress. Sami zobaczcie, czyż to nie podniecające tak wysuwać z obwoluty, rozcinać plomby, otwierać niczym księgę przeznaczenia sztywne pudełko 630-tki?

IGPSport630 Prezentacja 5

W środku zaś czeka jeszcze bardziej podniecająca zawartość -  tak samo elegancko zapakowany – „bicycyle computer – iGPSport "czejsetczydzieści”.

IGPSport630 Prezentacja 6

Tuż pod delikatnie falującą powierzchnią kredowej tekturki. w pusdereczku niczym baba w babie, umieszczon jest zestaw mocująco-ładujący w postaci przewodu USB-C oraz plastikowej podstawki w standardzie „garminowego ćwierć obrotu”. Całość uzupełnia pasek – tzw. przewleczka, zabezpieczająca nasze urządzenie podczas jazdy przed niekontrolowanym odlotem w nieznane.

IGPSport630 Prezentacja

A jak sam komputer? W porównaniu do mojego Hammerhead Karoo 1 to mikrus, ale za to w eleganckiej, prostej formie na miarę czasów. Producent opakował elektronikę w klasycznym "body", wykonanym z tworzywa sztucznego, które przynajmniej na nas robi dobre wrażenie - pierwsze upadki potwierdziły, że nie pęka od byle czego oraz nie trzeszczy jak plastiki w 3-letniej Astrze.

IGPSport630 Prezentacja 8

Boki są lekko ścięte i mają przetłoczenia, co umożliwia wygodny chwyt podczas montażu i demontażu. Tu szybka uwaga: wszystkie komputery iGPSport korzystają ze standardu garminowego - czyli tzw. stopki "quater-turn". Dzięki temu możemy stosować uchwyty wielu producentów, choć naturalnie iGPSport zaleca stosowanie wyłącznie tych sygnowanych logiem "iGPSport".

Ekran wykonano ze szkła, co sprawi, że nie porysuje się od smyrania po nim paznokciami oraz drobnymi kamieniami (podczas przypadkowego upadku), ale właśnie dlatego warto skorzystać ze wspomnianej "linki ratunkowej" na wypadek niekontrolowanego, nagłego lotu.

Uwagę przykuwają wyraziste i co ważne - bardzo dobrze działające przyciski. Tych na pokładzie 630-tki znajdziecie:

  • 3 sztuki po prawej stronie
  • 1 sztukę na lewej ścianie
  • 2 sztuki na dolnej krawędzi

IGPSport630 Prezentacja 5

IGPSport630 Prezentacja 3

Wszystkie opisane są czytelnie ikonografiką znajdującą się pod szkłem na czarnej ramówce, co jest dużym plusem - nie wypłowieje od słońca i nie zetrze się od ubłoconych rękawiczek. Same przyciski w formie równoległoboków mają przyjemny wyrazisty profil oraz również wytłoczenia zbieżne z ikonografiką obecną na obramowaniu pod szkłem. 

IGPSport630 Prezentacja 10

To, co mi się "całkiem bardzo podobuje", to brak krzykliwych napisów gdzieś na ekranie. Jedyne logo producenta znajduje się frontowej ścianie urządzenia.

IGPSport630 Prezentacja 2

O tym, że jesteście posiadaczami flagowego modelu, można dowiedzieć się z "tabliczki znamionowej" na spodzie urządzenia. Ponieważ jest to naklejka, to od razu powiem, że warto zrobić na wszelki wypadek zdjęcie - takie elementy lubią się wycierać i odklejać. Na spodzie 630-tki znajdziecie też gniazdo USB-C, które zakrywa solidny kawałek ogumienia - gwarancja, że żaden deszcz mu nie straszny. Gniazdo nie jest jakoś specjalnie głęboko schowane, co umożliwia stosowanie standardowych przewodów z wyjściem USB-C.

IGPSport630 Prezentacja 4

"Unpacking" mamy już szczęśliwie za sobą. Pora na pierwsze ładowanie i konfigurację, ale przede wszystkim na przyjemność nawigowania po mazurskich szutrach....O dalszych przygodach z 630-tką dowiecie się już całkiem niedługo - jakożem obiecał parę zdań wcześniej. "Stej tiuned!"

P.S Już teraz mogę śmiało uchylić rąbka tajemnicy - iGPSport 630 uratował nam tyłki od wykręcenia dodatkowych 500km :D :D.

 trezado

  licznik rowerowy z nawigacją, test iGPSport 630, licznik rowerowy z dokładnym GPS, licznik rowerowy z GPS, jaki licznik rowerowy z GPS kupić?